Kolejny dzien w KL (4)

Kolejny dzien na zakupach. Poszlismy z Ania poszukac jakiejs bluzki, ktora moglaby nosic w Australii. Jezeli zwrociliscie uwage na zdjecia, to wiecie juz , ze od 3 miesiecy jestesmy ubrani tak samo. W koncu bedzie to nasz miesiac miodowy ;)
KL okazalo sie rajem zakupowym. Ceny bardzo umiarkowane, niektore rzeczy naprawde tanie. No i ten styl!
Zwroccie uwage - w tym kraju jest niesamowita meska moda. Kiedy w Europie elegancki  stroj to  garnitur i ewentualnie krawat stanowiacy o osobowosci wlasciciela, to w malezji - zobaczcie sami.





















Slynne sklepy dywanikowe Szulca:)



A oto wnetrze trzypietrowego sklepu z materialami.



A na ulicy toczy sie zycie. I je sie :)

Murzynek po malezyjsku:

















W tych lisciach jest ryz.



Burgery



Slynny durian - owoc ktory po przekrojeniu wydziela aromat spoconych skarpet. W wielu miejscach jest zabronione wnoszenie go do srodka.



Calkiem smaczny musze przyznac:)



Przy okazji pytamy grzecznie:
Czy odrobaczyles juz swoje dziecko?




Wodzu 15.10.2010, 14:21

A to przepraszam, wydawalo nam sie ze to przerosniety Durian. Swoja droga byl ten owoc podmiotem reklamy ktora nas ujela, niestety zdjecie nie chce sie zaladowac.
W kazdym razie brzmialo to tak: All Asia hail a new leader. I obok zdjecie Duriana :):):)

blunatik 15.10.2010, 08:37

Ten owoc na zdjęciu to jackfruit (jeden z największych owoców świata), durian jest mniejszy i bardzo kolczasty.

Panowie chodzą w tych wdziankach po ulicy???

an 10.10.2010, 15:56

mam nadzieje, ze obkupilas sie Kicio,bo juz jutro Oz...ale Wam zazdroszcze!!! czekam z utesknieniem na wpisy stamtad:)

M 10.10.2010, 11:20

Szczesliwego lotu .

Zyrafa 10.10.2010, 11:08

Mysle, ze tak - chociaz malezyjskiego nie probowalam :)

M 10.10.2010, 10:44

Czy ja jeszcze mam szanse ze swoim [wroclawskim] murzynkiem?

Alina 10.10.2010, 10:03

Dziecko nie, czy kot też się liczy? (jakie sugestywne zdjęcie!).